Wakacje z linorytem

Uff! Było trochę pracy, ale cóż to jest dla młodych, zdolnych uczestników warsztatów „Apetyt na Lubliniec”? Wspaniałe grafiki powstały dzięki technice linorytu. Oczywiście nad procesem twórczym i naszymi artystami czuwała instruktor Marzena Zając.

Z nami zawsze jest kreatywnie i wesoło!

Zapraszamy do fotogalerii


Każdy chciałby mieć taką poduszkę!

Coś dziś zmajstrowali uczestnicy warsztatów z cyklu Twórcza strona miasta – edycja 2 współprowadzonych wraz ze Stowarzyszeniem Amicus? Te oto bajeczne poszewki na poduszki. Piękne wzory według własnego pomysłu ozdobiły materiał, nadając mu niebanalnego charakteru. Czyż nie wyglądają bajecznie? Tak fajne pomysły na warsztaty może mieć tylko instruktor Monika Klimza-Gryc.

Zapraszamy do galerii foto


MDK w rytmie cza-czy

Taneczne lato to jest to!

Latynoskie rytmy, odrobina ruchu, dobre humory i cudowna instruktor Katarzyna Koszczyk to gwarancja wspaniałej zabawy. Pierwsze kroki „cza-czy” zaliczone. Już możemy tańczyć krótkie układy, a nawet spróbować swoich sił w parach.

Tańczą dorośli, młodzież i dzieci. Wiek tu nie gra roli. Jeszcze możecie dołączyć.  Z pewnością szybko nadgonicie. Widzimy się jutro o godz. 18.00 przed MDK. Będzie wielki finał!

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji


Cuda ze sznurka

„Apetyt na Lubliniec” powrócił w sierpniu i to w wspaniałym stylu. W pierwszym tygodniu tematem przewodnim był sznurek do makramy. Młodzi twórcy pod okiem instruktor, Doroty Kucharczyk, tworzyli łapacze snów, breloczki, kwietniki i inne sznurkowe cuda. Jak Wam się podobało?

Zapraszamy do fotogalerii


Ręcznie malowane filiżanki

Ręcznie malowana porcelana jest niezwykle oryginalna i bardzo droga. A gdyby tak mieć własnoręcznie malowaną filiżankę?

Uczestnicy warsztatów „Twórcza strefa miasta” zorganizowanych w Miejskim Domu Kultury przez Stowarzyszenie "Amicus" próbowali w czwartek 4 sierpnia swoich sił w ozdabianiu filiżanek. Nad procesem twórczym czuwała Monika Klimza-Gryc. Porcelana to wdzięczny materiał do malowania. Można używać różnych pędzli i kolorów. Oryginalny wzór i trochę wprawy daje niesamowity efekt.

Warsztaty współorganizowane wraz ze Stowarzyszeniem "Amicus". Zadanie publiczne dofinansowanie i zlecone przez Miasto Lubliniec.


Józef Gorgosz tworzył prace o człowieku

4 sierpnia w Miejskim Domu Kultury odbył się wernisaż poświęcony twórczości lublinieckiego rzeźbiarza, Józefa Gorgosza. W wydarzeniu wzięli udział bliscy artysty

W roku 750-lecia Lublińca prezentujemy dorobek lublinieckich artystów. A takim bez wątpienia był Józef Gorgosz – rzeźbiarz i wynalazca. W Miejskim Domu Kultury 4 sierpnia odbył się wernisaż poświęcony jego twórczości. Na wystawie można zobaczyć zbiory pochodzące z prywatnej kolekcji córki artysty – Ireny Gorgosz Strużek.

Talent Józefa Gorgosza objawił się zupełnie przypadkiem. Na kursie dla  plastyków – amatorów w Szkocji wyrzeźbił orła polskiego w drewnie. Płaskorzeźba spodobała się tak bardzo, że musiał stworzyć kilka kolejnych egzemplarzy.

Po powrocie do kraju zarzucił na jakiś czas działalność artystyczną. Zajął się budową domu w Lublińcu przy ulicy Biała Cegielnia, której nazwę wymyślił sam. Dał się też poznać jako majsterkowicz i wynalazca. Pracując w Gminnej Spółdzielni, zbudował maszynę do mechanicznego workowania zboża. Dla żony skonstruował domowy magiel, a dla siebie - piłę mechaniczną do cięcia bali lipowych, które wykorzystywał w twórczości.

Pod koniec lat 70. wrócił do rzeźbienia, a swoją pasją zaraził syna, Jerzego. Razem tworzyli w zaciszu swojego domu. Swoje prace wystawiali w Lublińcu, następnie ich twórczość prezentowana była w Zawadzkiem,  Koszęcinie, Herbach, Dobrodzieniu, Rybniku, Bytomiu, Wodzisławiu, Jastrzębiu Zdroju, Katowicach, Bielsku-Białej, Warszawie oraz Krakowie. Wiele eksponatów trafiło za granicę. O rodzinie Gorgoszów rozpisywały się ówczesne gazety. Ich wycinki można obejrzeć na wystawie.

Tytuły prac Józefa Gorgosza  takie, jak „Stolarz”, „Murarz” „Ogrodnicy”, „W karczmie”  wskazują, że obszarem zainteresowania artysty był człowiek i jego praca, a także codzienne życie. Płaskorzeźby odzwierciedlają jego pasję do prostoty, pracowitość i umiłowanie ludzkich relacji. Takiego też zapamiętali go bliscy. Jego twórczość i postawa życiowa inspirowała. Nie tylko syn poszedł w ślady ojca. Córka Irena również była zafascynowana się sztuką i uczyła się tkactwa artystycznego.

„Pierwsza wystawa prac Pana Józefa Gorgosza miała miejsce w 1972 r. w Miejskim Domu Kultury w Lublińcu, czyli dokładnie 50 lat temu, kiedy Lubliniec obchodził swoje 700-lecie! Dziś Lubliniec świętuje swoje 750- lecie i znów można oglądać w MDK te piękne, inspirowane życiem zwykłych ludzi rzeźby. Bardzo dziękuję Pani Irenie Gorgosz Strużek za udostepnienie swoich prywatnych zbiorów” powiedziała podczas wernisażu dyrektor MDK Agata Woźniak- Rybka.

Wystawę można oglądać do końca sierpnia w holu Miejskiego Domu Kultury w Lublińcu.

Zapraszamy do fotogalerii


Andrzej Pająk i jego kolekcja ptaków

Pan Andrzej Pająk jest specjalistą od wszelkiego rodzaju zwierząt. Wręcz mówi ich językiem. To hodowca gadów, pająków i ssaków. Kolekcjoner ptaków, motyli, chrząszczy i żuków. A przy tym ma w sobie tyle pasji.

W środę 3 sierpnia 2022 roku w ramach wakacyjnych spotkań na leżakach mieliśmy okazję spotkać się z panem Andrzejem po raz kolejny w te wakacje. Przybliżył nam fascynujący świat ptaków.

„Kulturalne środy na leżakach”, to zabawa i edukacja w jednym.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji ze spotkania autorstwa Daniela Dmitriewa >>tutaj<<

 


Warsztaty, które potrafią zaostrzyć „Apetyt na Lubliniec” // podsumowanie lipca

W lipcu odbyła się pierwsza tura warsztatów „Apetyt na Lubliniec”. Uczestnicy pracowali z różnymi materiałami, uczyli się gry na ukulele i radośnie bawili na zajęciach animacyjnych.

Cykl rozpoczęła instruktor Dorota Kucharczyk, która wprowadziła młodych twórców w świat wełny. Z jej pomocą wykonali urocze ozdoby: pompony, bransoletki, plecione dywaniki oraz breloczki. Najbardziej efektownym dziełem był wazonik. Butelkę należało udekorować ulubionym wzorem wykonanym oczywiście z wełny. Efekt był zaskakujący. By nadać dziełu ostateczny szlif, do środka można włożyć ledowe lampki. Wygląda to naprawdę wspaniale.

W drugim tygodniu instruktor Marzena Zając zaznajomiła uczestników z pojęciem „Land Art”. Jest to nowy, bardzo ciekawy kierunek artystyczny, w którym przyroda i sztuka wzajemnie się przenikają. Na warsztatach zatytułowanych „Park sztuki” młodzi twórcy wykonywali elementy instalacji artystycznej, która następnie ozdobiła park przed MDK. Proste materiały najlepiej komponują się z otoczeniem, dlatego zamiast kartek były tuby, a zamiast kredek czarny marker. Dzieci budowały domki, umieszczając na nich wszystko, co jest bliskie ich sercom: drzewa, słońce, kwiatki, kotki, pieski, rybki, żyrafy, konie, a nawet pająki. Połączone dzieła utworzyły „osiedle domków jednorodzinnych”, który podziwiać można przed MDK.

Trzeci tydzień dzieci spędziły z Sylwią Patyną, która dzieliła się swoją pasją gry na ukulele. Jest to mały i mobilny instrument, który można zabrać ze sobą wszędzie. Ostatnio stał się bardzo popularny. Ponieważ ukulele posiada tylko cztery struny, nauka gry przebiega szybko. Podczas zajęć dzieci uczyły się konkretnych piosenek, które mogły zastosować np. w zabawie integracyjnej. Wykonywały również rysunki i kolorowały obrazki, co  pomagało im utrwalić zdobytą wiedzę. Na koniec warsztatów powstały przepiękne, kolorowe śpiewniki.

Wreszcie przyszedł czas na lipcowe szaleństwo z Sarą Wojtulek. Instruktorka przygotowała to, co wszystkie dzieci lubią najbardziej, czyli zabawy z chustą animacyjną i liną, bańki mydlane oraz zamykanie w gigantycznej bańce. Uczestnicy układali również wzory z prasowanych koralików oraz tworzyli balonowe zwierzaki. Nie zabrakło ciekawych eksperymentów oraz zajęć sensorycznych z wykorzystaniem masy plastycznej, które relaksują, rozwijają, pobudzają zmysły i uczą kreatywnego patrzenia na świat.

W sierpniu przewidziano kolejną turę warsztatów „Apetyt na Lubliniec”. Będzie trochę rękodzieła, grafiki artystycznej, a także muzyki i tańca. Zapraszamy do obserwowania fanpage’u Miejskiego Domu Kultury w Lublińcu.


Zabawa z Sarą Wojtulek

Oj działo się, działo. Z Sarą Wojtulek nigdy nie jest nudno. Instruktorka przygotowała to, co wszystkie dzieci lubią najbardziej. Były zabawy z chustą animacyjną i liną, bańki mydlane oraz zamykanie w gigantycznej bańce. Uczestnicy układali również wzory z prasowanych koralików oraz tworzyli balonowe zwierzaki. Nie zabrakło ciekawych eksperymentów oraz zajęć sensorycznych z wykorzystaniem masy plastycznej, które relaksują, rozwijają, pobudzają zmysły i uczą kreatywnego patrzenia na świat.

Lipcowe „Atrakcje i animacje” uważamy za udane. 

Zapraszamy do galerii foto


Obraz 3D z kamieniczkami

Kilka desek, farby, rama i mamy wyjątkowy obraz 3D. W tych zajęciach było więc coś ze stolarki i oczywiście bardzo dużo twórczej pracy. A najważniejsze, że każda kamieniczka, która podczas nich powstała jest zupełnie wyjątkowa. Zupełnie tak jak wyjątkowi są nasi uczestnicy warsztatów „Twórcza strefa miasta”. Warsztaty poprowadziła Monika Klimza-Gryc. 

Taki wspaniały obraz 3D odmieni wygląd domu uczestników albo będzie idealnym prezentem.

Warsztaty współorganizowane wraz z Stowarzyszeniem "Amicus" w ramach zadania "Twórcza strefa miasta - edycja 2".

Zadanie publiczne dofinansowanie i zlecone przez Miasto Lubliniec.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z warsztatów autorstwa Daniela Dmitriewa >>tutaj<<