Otwarte serca, otwarte portfele – WOŚP w Lublińcu z rekordową kwotą!

W niedzielę – 12 stycznia –  od rana na ulicach Lublińca można było spotkać wolontariuszy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Młodzi mieszkańcy miasta kwestowali, w Miejskim Domu Kultury odbywał się koncert z licytacjami. Wszystko na rzecz zapewnienia najwyższych standardów diagnostycznych i leczniczych w dziecięcej medycynie zabiegowej. Jak wyglądał 28. Finał WOŚP w Lublińcu? Oto relacja!

Już przed 15.00 padł rekord – w jednej z puszek wolontariusze zebrali ponad 2400 zł! Warto przypomnieć, że w zeszłym roku rekordowa puszka miała nieco ponad 1500 zł.  A po pierwszej licytacji organizatorzy wiedzieli, że tych rekordów w lublinieckim sztabie będzie więcej!  Na pierwszy rzut pod przysłowiowy młotek trafił wyjątkowy, orkiestrowy budzik! Ostatecznie sprzedano go za… 250 zł! Koszulki z logiem WOŚP również miały wyjątkowo wysokie ceny – najdroższa kosztowała 330 zł. Rekord w tym roku należy do zegara ściennego, który został sprzedany za 1000 zł.

Młodzi artyści wsparli talentami

Na scenie – wspierając najgłośniejszą orkiestrę świata – występowały dzieci z sekcji MDK. Oczywiście wyznacznikiem dla przygotowanego repertuaru było tegoroczne hasło Finału: „Wiatr w żagle”! Mogliśmy więc usłyszeć przeboje takie jak„ Monika dziewczyna ratownika” oraz „Na plaży”. Wokalistom z sekcji prowadzonych przez Katarzynę Sucharę, Karolinę Wieczorek i Mariana Chroboka towarzyszyły formacje taneczne – w tym debiutująca formacja zielona – prowadzone przez Katarzynę i Marcina Koszczyków.  Razem z Markiem Dłubałą – związanym z zespołem szantowym „Poszedłem na dziób” – dzieci wykonały również legendarną piosenkę „10 w skali beauforta” . Ten specjalista od żeglarskich piosenek, ze swoimi synami oraz – gościnnie – Julią Golasz dał też mini-koncert, niewątpliwie zarażając widownię miłością do szant.

Koncert Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, który odbywa się co roku w lublinieckim MDK to też dobra okazja do scenicznych debiutów uczestników naszych sekcji. Oprócz wspomnianej formacji zielonej, w tym roku swój wyjątkowy występ zaliczyli tancerze NBA Young i Break Gang Young. Młodzi wystąpili obok doświadczonych już kolegów i koleżanek z sekcji… NBA i Break Gang. Tancerzy przygotował instruktor Daniel Knop.

Dobra zabawa i pomaganie

A co z licytacjami? W przypadku niektórych z nich zacięta walka trwała bardzo długo! Tak było np. przy voucherach fotograficznych od Atelier (sprzedane za 400 zł!) czy kapitańskim kole-poduszce WOŚP (osiągnęła wartość 260 zł). Na sali widowiskowej pojawiły się również osoby z jasno sprecyzowanym celem licytacji. Fotografie/kolaże autorstwa Marcina Kazucha i Tadeusza Popardowskiego upatrzył sobie pewien pan, który po wygraniu licytacji pierwszej pracy z wielką szczerością wyznał „czekam na licytację drugiej”. Ostatecznie zostały sprzedane w sumie za 720 zł!

Nieustannie do licytacji zachęcała dyrektor MDK, Agata Woźniak-Rybka oraz towarzysząca jej Katarzyna Suchara. „Otwórzcie serca, otwórzcie portfele! Bo nawet w lublinieckim szpitalu korzystamy ze sprzętu WOŚP”. Zgromadzeni widzowie chętnie na to zaproszenie odpowiadali. Jedna z licytujących stanowczo jednak odmówiła minimalnego podniesienia licytacji. Kiedy wszyscy myśleli, że to już koniec z jej strony padła deklaracja: „ Nie dam 120 zł, dam 150!”. Rekordowe kwoty padły przy obrazach wykonanych przez artystów z sekcji malarstwa emocjonalnego, prowadzonego przez Marzenę Zając. Przepiękna sowa została sprzedana za 650 zł, a koty – za 800 zł! Wysoką cenę miał również voucher na dzień spędzony z burmistrzem miasta Lublińca – Edwardem Maniurą. To było aż 500 zł!

Według wyliczeń z lublinieckiego sztabu WOŚP wygląda na to, że zeszłoroczny rekord został pobity. „W Lublińcu zebraliśmy ponad 58 429 zł ” – informuje Karolina Groblińska, szef sztabu. „Dziękuję wszystkim wolontariuszom, artystom, którzy ofiarowali swój czas i swoje talenty. Lublińczanie po raz kolejny pokazali, jak potrafią być hojni w pomaganiu – słowa podziękowania kieruję więc też w ich stronę”– dodała.

Dziękujemy wszystkim za wspólnie spędzoną niedzielę. Niech pomaganie drugiemu człowiekowi nie jednoczy nas tylko raz w roku, ale każdego dnia.

Fotorelację z tego dnia (autorstwa Daniela Dmitriewa) możecie zobaczyć >> tu <<